Fundacja Księdza Orione Czyńmy Dobro KRS 0000 282796

Projekt nr 46

Pomoc dla Dominik 46

W wieku 25 lat Dominik w wyniku pobicia doznał urazu czaszkowo-mózgowego. Po operacji był utrzymywany w śpiączce farmakologicznej przez 3 tygodnie. Po przebudzeniu 3 miesiące spędził na oddziale neurochirurgicznym, przeszedł w tym czasie m.in. zapalenie płuc, oraz doznał odleżyn.

Dziś ma prawie 30 lat, ale nadal potrzebuje Waszego wsparcia. W styczniu miał przeprowadzany zabieg wydłużania ścięgna Achillesowego, uwolnienie od blizn po wcześniejszych operacjach, oraz założone opatrunki gipsowe na nogi.

Dominik jest teraz 30-letnim mężczyzną, jest kawalerem. Z zawodu jest ślusarzem. Niestety nie miał wystarczającego stażu pracy, dlatego nie uzyskał renty z ZUS. Obecnie, od chwili zdarzenia, utrzymuje się z zasiłku MOPR we Włocławku, gdyż jest osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym, wymagającym stałej opieki, opiekuje się nim mama. Ponad cztery lata temu (w grudniu 2008 roku) został dotkliwie pobity na ulicy przez czterech sprawców: trzej dorośli i jeden małoletni. Nieznana nam jest przyczyna pobicia, Dominik nie znał żadnego ze sprawców. Po pobiciu, głównie po głowie, został wciągnięty do pobliskiej bramy i tam pozostawiony. Po znalezieniu go nad ranem został przewieziony do szpitala, gdzie w trybie natychmiastowym przeszedł operację mózgu, tj. usunięcia rozległego krwiaka podtwardówkowego, ponadto miał stłuczenie płatów mózgowych, pnia mózgu, obrzęk mózgu i inne pozamózgowe urazy. Przez trzy tygodnie utrzymywany był w śpiączce farmakologicznej, po wybudzeniu nie było z nim kontaktu przez kolejnych kilka miesięcy. Oddychał przy pomocy rurki tracheotomijnej. Był nieruchomy, nie reagował na żadne bodźce. Podczas pobytu w szpitalu na oddziale neurochirurgicznym wdały się odleżyny. Skutkiem doznanych obrażeń i wielomiesięcznego unieruchomienia stał się niedowład czterokończynowy, skostnienia okołostawowe stawów biodrowych oraz stawu łokciowego prawej ręki. Ponadto przykurcze stawów kolanowych i skokowych obu nóg.

Sprawcy zostali schwytani i skazani – każdy na trzy lata pozbawienia wolności (trzej dorośli: dwóch odbyło karę, a trzeci zbiegł za granicę), małoletni sprawca został osadzony w zakładzie poprawczym. Oprócz kary pozbawienia wolności sąd zasądził sprawcom w wyroku karnym zadośćuczynienie w wysokości 12 tysięcy zł. Do dziś żadna kwota nie została przekazana. Założyliśmy sprawę w Sądzie Cywilnym, którego wyrokiem sprawcy winni wypłacić odszkodowanie w kwocie 100 tysięcy zł oraz płacić dożywotnią miesięczną rentę w wysokości 500 zł. Żaden z wyroków dotyczących zadośćuczynienia i odszkodowania, zarówno sądu karnego jak i sądu cywilnego, nie jest realizowany, nawet pomimo zaangażowania przez nas komornika sądowego.

Dominik po ośmiomiesięcznym pobycie w placówkach leczniczych wrócił do domu i rozpoczęliśmy szukanie ośrodka, który podjąłby się leczenia operacyjnego. Nie było łatwo, jeździliśmy od Bydgoszczy przez Zakopane do Otwocka, gdzie pierwszą operację usunięcia skostnień biodrowych odbył w 2011 roku. W styczniu 2013 roku miał operację ścięgna Achillesa i ścięgien podkolanowych (z powodu przykurczy). Teraz wymaga intensywnej rehabilitacji, by mógł stanąć na nogach. Operacji ręki na razie nie będzie, bo lekarz stwierdził, że trzeba najpierw Dominika postawić na nogi. No niestety, brak funduszy nie pozwoli nam na tę intensywną rehabilitację. Rehabilitacja NFZ to tylko 6 tygodni w roku pobytu na oddziale rehabilitacji, a na przyjęcie na taki oddział trzeba czekać wiele miesięcy. Zatem potrzebna jest rehabilitacja domowa.

Ważne jest to, że Dominik nie jest załamany, ma dużo wiary, że będzie chodził, że będzie robił i przynosił nam zakupy, że będzie pomagał mamie, ma nawet marzenia. Chce zostać kierowcą TIR-a (!). Jest pasjonatem samochodów ciężarowych. Jego ocena własnej sytuacji jest nieadekwatna do możliwości. Niestety pewne obszary jego struktur mózgowych są trwale uszkodzone, ma często myślenie i mentalność kilkuletniego chłopca, często powtarza się aż do natręctwa. Mimo to jest w pełnym kontakcie umysłowym i jest pogodny.

Raz w tygodniu odwiedzają go wolontariuszki: nauczycielka i dwie uczennice gimnazjum. Jedna z uczennic jest wolontariuszką w Trampolinie we Włocławku. To jest praktycznie jego jedyny kontakt z innymi osobami niż rodzina. Na spacery też nie wychodzi. Dominik ma stałą wadę wzroku: zez od dziecka i pourazowy oczopląs, dlatego czytanie nie jest dla niego czynnością łatwą, może czytać tylko tekst wielkimi literami. Jednak przygotowujemy mu zadania tygodniowe, np. wypisanie postaci antycznych, biblijnych, ciał niebieskich, kontynentów, stolic państw, znanych odkrywców, naukowców, pisarzy  itp., by jego mózg pracował. On pragnie samodzielnie choćby pójść do toalety, a może uda się na spacer. Teraz jest tylko w łóżku lub na wózku inwalidzkim.

Dominikowi można pomóc w rehabilitacji i leczeniu poprzez przekazanie 1% lub za pośrednictwem dobrowolnej darowizny.

Poniżej podajemy numer rachunku, na który można dokonywać dobrowolnych wpłat.

Fundacja Księdza Orione Czyńmy Dobro
ul. Lindleya 12, 02-005 Warszawa

Raiffeisen Bank Polska S.A. ul. Piękna 20, 00-549 Warszawa
Numer rachunku: 02 1750 0012 0000 0000 2315 5907

Kod SWIFT: RCBWPLPW
PL dla obrotów zagranicznych:
PL 02 1750 0012 0000 0000 2315 5907

z dopiskiem: Dominik 46

 

Przekaż darowiznę on-line na projekt DOMINIK 46



 

Wesprzyj ten projekt przekazując 1% podatku

46